strona główna 
 

 

 



Letni Obóz Sportowy Gasshuku 2017 - Dźwirzyno

Sobota, 24.06.2017  Do Dźwirzyna zajechaliśmy bez przeszkód i co najważniejsze nikt nie wymiotował ! Zakwaterowanie przebiegło wzorcowo i już po chwili wszyscy mogli wejść do swoich pokoi, rozpakować się i zapoznać z ośrodkiem.  Po ogarnięciu początkowego zamętu zgromadziliśmy się wszyscy przed pawilonem zielonym aby zapoznać się z obowiązującymi na obozie regulaminami. Sensei wyjaśnił wszystkim co wolno a czego nie wolno robić na obozie, jakie są zasady bezpieczeństwa itp., itd.

Następnie kolacja, rozsadzenie wszystkich grup tak aby miejsca na stołówce były już stałe. Jedzenie dobre (jak zwykle). Dzisiaj było spaghetti z mięsem (a la bolognese) a dodatkowo kto chciał mógł przy szwedzkim stole wziąć pieczywo, masło, kiełbasę, szynkę, pomidory, ogórka, ser żółty, ser żółty wędzony itd. Naprawdę nikt głodny ze stołówki nie wyszedł. No i jeszcze te solidne porcje J

Właściciele ośrodka przygotowali nam piękną niespodziankę. Skoro nie powstała wiata w której mieliśmy ćwiczyć na tatami to na miejscu zobaczyliśmy piękne boisko do siatkówki plażowej, boisko do badmintona oraz nowiutkie bramki do piłki nożnej.  Wow… będzie gdzie grać ! Dziękujemy !

Oczywiście po kolacji w przerwie pomiędzy jednym deszczem a drugim wszyscy rzucili się po sprzęt rekreacyjno-sportowy aby trochę pobrykać. Były więc piłki, ringo, badminton, skakanki, „moje-twoje”, itp.  Teraz już wszyscy śpią w łóżeczkach. Nie było żadnych kłopotów z namówieniem wszystkich do snu.  Po ciszy nocnej odbyła się narada trenerów, ustalenie zajęć na jutrzejszy dzień, ustalenie wyjścia do kościoła, itp. No i kiedy już pierwsze sprawozdanie miało pojawić się na stronie okazało się, że Internet nie działa a potem chochlik skasował wszystkie informacje jakie były tu zamieszczone. Telefony do wychowawców zostaną odtworzono nieco później. Spróbujemy także przesłać relację i zdjęcia w niedzielę rano. Dobranoc !

       
       
       
       
       

Niedziela, 25.06.2017 Za chwilę pobudka, potem śniadanko a następnie pierwsza próba przetransportowania grupy jednym autokarem na halę gdzie odbędzie się od 11.00 do 12.00 trening ogólny, który poprowadzi Sensei. Dzisiaj do kościoła pójdziemy dopiero na 19.00 ponieważ plan godzinowy obozu nie pozwala na inne rozwiązanie. Prosimy Was drodzy rodzice abyście w dniu dzisiejszym dzwonili do swoich dzieci wyjątkowo 15 minut później.

Przejazd na trening i powrót autokarem i samochodami wypalił bez zastrzeżeń. Niestety jakież było nasze zdziwienie, kiedy dojechaliśmy na halę okazało się, że na grafiku nie ma naszej rezerwacji. Właściwie to nawet nie chce się pisać o takich rzeczach. Hala zarezerwowana rok temu, opłacona od 2 miesięcy, miesiąc temu trening po treningu sprawdzony i rozpisany z dyrektorem ośrodka i kiedy przyszliśmy na zajęcia to zastaliśmy inną grupę na hali... Interwencja u dyrektora nic nie dało wobec tego Sensei zadecydował, że wchodzimy na halę. Na szczęście refleksem wykazał się trener grupy, która w tym czasie była na hali który zadecydował, że wcześniej zakończy swój trening wobec czego my także oddaliśmy nasze 10 minut zajęć i rozpoczęliśmy z opóźnieniem ale bez sytuacji konfliktowej. No cóż w Dźwirzynie to już tradycja...czyżby lokalnym władzom do których należy hala sportowa nie zależało na turystach ?! Pozostawmy to pytanie bez odpowiedzi.

Trening był krótszy wobec tego Sensei trochę dał wszystkim w kość. Pot lał się po plecach a Sensei zachęcając do wzmożonego wysiłku pokrzykiwał "to już ostatnie raz"... oczywiście tych ostatnich razów było całkiem wiele... :) Trening był owocny a nasza grupa wyglądała imponująco co pokazują poniższe zdjęcia. Po treningu zjedliśmy obiad. Dzisiaj pieczony kurczak, ziemniaki, mizeria z ogórka oraz kompot, na pierwsze danie rosół a na deser ciasto drożdżowe z rabarbarem (?). Było smaczne więc co niektórzy pozbierali ze stołów ciasta tych osób, które postanowiły ich nie zjeść. Po obiedzie 2 grupy poszły do sklepu a inne bawiły się na terenie ośrodka. Przed treningiem popołudniowym jeden z zawodników dostał biegunkę. Wizyta u pielęgniarki rozwiała obawy - to nic poważnego...efekt zjedzenia czegoś co nie spodobało się organizmowi. Chłopiec dostał węgiel, elektrolit i nie poszedł na trening. Mamy nadzieję, że jutro nie będzie śladu po tej niedyspozycji.

Właśnie wszyscy wrócili z drugiego treningu. Również jechaliśmy na zajęcia autokarem i samochodami. Niestety z nieba co chwilę pada drobny deszcz to znowu się wypogadza. Mamy z pogodą prawdziwy roller-coaster ! Za pół godziny część obozu idzie do kościoła na 19.00 a druga część pozostaje w ośrodku. Po powrocie z kościoła wydamy wszystkim telefony i dzieci same opowiedzą Wam swoje wrażenia z obozu. Po telefonach do rodziców otworzymy jeszcze naszą jaskinię hazardu, czyli świetlicę z grami planszowymi, gdzie jednorazowo mogą grać w różne gry 2 grupy, czyli ok. 30 osób. O 21.30 rozpocznie się przygotowanie do snu a cisza nocna zapadnie o 22.00 Potem instruktorzy spotkają się na omówieniu dnia, wypełnią dzienniki zająć oraz zaplanują jutrzejszy dzień. Ponoć jutro ma nie padać a nawet ma się pokazać słoneczko ! Trzymajcie kciuki aby tak było. Chętnie pospacerujemy na treningi i do miasta.

Jeden z rodziców zgłosił nam, że zdjęcia się nie otwierają :( Popracujemy nad tym w nocy. Powinny się otwierać, wszystko w CMS zrobione jest prawidłowo. Na razie nie wiemy skąd te kłopoty... Mamy jeszcze jedną ewentualność do sprawdzenia. Zrobimy to w poniedziałek wieczorem. Jeśli nic to nie da to niestety wszystkie zdjęcia będą dostępne w galerii dopiero po obozie. 

       
       
       
       
       
       
       

Poniedziałek, 26.06.2017 Niestety pomimo poświęcenie pół nocy na próbę zidentyfikowania problemu ze zdjęciami nie udało się ustalić przyczyny, dlaczego zamieszczane zdjęcia się nie otwierają. Nawet konsultacja z informatykiem nie pomogła :( Będziemy nadal szukać przyczyny problemu... Jeżeli go nie rozwiążemy to będziemy zamieszczać większe zdjęcia - bez miniaturek a prawdziwa galeria obozowa zostanie wgrana na stronę po powrocie z obozu. Bardzo Was przepraszamy za zaistniały problem. 

Dzisiejszy dzień rozpoczął się poprawą pogody. Chociaż jest nieco chłodniej to jednak humory wszystkim dopisują. Nawet jeśli wczoraj wieczorem pojawiły się przy okazji telefonów do rodziców smutne minki a oczka się zaszkliły w kilku przypadkach to zapewniamy Was drodzy rodzice, że dzieci świetnie się bawią i cały dzień radosne i szczęśliwe. Jeżeli macie wątpliwości dzwońcie do wychowawców. Dzisiaj na trening pójdziemy pieszo, po południu również. A po kolacji planujemy wspólny spacer całego obozu nad morze. Popołudniu ma być słonecznie więc wieczór także zapowiada się przyjemnie. Dzieci otrzymają telefonu przed wyjściem na spacer i kiedy będzie 20.00 zatrzymamy się na plaży aby mogły do Was zadzwonić.

       
       

Właśnie jesteśmy na treningu, ciężko ćwiczymy i niektórzy narzekają, że bolą ich mięśnie... Ciekawym "zjawiskiem" jest fakt, że przypominają sobie o tym kiedy jest pora treningu natomiast zapominają o bólu mięśni kiedy grają w bardzo popularnego na obozie "ziemniaka" lub "zbijanego" lub kiedy biegają po terenie ośrodka. Widocznie to takie "bóle" które uaktywniają się tylko o określonych godzinach ;)

A teraz najważniejsza - prawdziwa wiadomość dnia - MAMY PIĘKNĄ POGODĘ !!! Niebo bez jednej chmurki a słoneczko ogrzewa nas swoimi promykami... Na to czekaliśmy. Po treningu wykonamy pamiątkowe zdjęcie całego obozu w karate-gi i zamieścimy na stronie. Wieczorem pojawią się zdjęcia poszczególnych grup obozowych. Zaglądajcie tu często ! Wczoraj pobiliście kilka rekordów wejść na naszej stronie. Wynik 247 wejść w ciągu jednego dnia to szósty wynik w historii naszej strony, oby tak dalej :) Aha ! Ładna pogoda udzieliła się wszystkim, nawet kadrze obozowej. Wychowawcy postanowili wzmóc opiekę nad dziećmi. Jak widać na niżej zamieszczonej fotografii nawet pojedyncze dziecko (w tym przypadku Bożenka) może liczyć na czujność wychowawców, którzy tylko czekają aby podać mu piłkę, czy złapać je jeśli się potknie :)


Oto przykład "wzorowej" opieki :)

No i mamy kolejną dobrą wiadomość. Dzięki Panu Robertowi Nowakowi z Czarnkowa zdjęcia już działają. Nie wiem jak to zrobił, ale jest chyba czarodziejem bo wszystkie zdjęcia w galerii miniaturek już można powiększać.  Panie Robercie - serdecznie dziękujemy za pomoc !

 

 

 

 

 

 

 

 

Wtorek, 27.06.2017 Dzisiaj drugi dzień w którym obudziło nas słońce :) Niestety na razie jest chłodno, ale mamy nadzieję, że później się ociepli. Tak jak zapowiadaliśmy dzisiaj mieliśmy już problemy z budzeniem dzieci (swoim też...). Wtorek będzie dla niektórych dniem kryzysowym (dla innych będzie to środa). Niektórzy już od rana skarżą się, że bolą ich nogi a wieczorem zapewne będą prosili rodziców podczas rozmów telefonicznych aby przyjechać po nie i zabrać z obozu. Jeżeli nie dzisiaj to jutro możecie Państwo usłyszeć takie słowa. Bardzo prosimy aby w takim przypadku podnieść na duchu dzieci np. "dasz radę, minęło już pół obozu" ! Wczoraj razem z wychowawcami doszliśmy do wniosku, że warto byłoby zrobić obóz bez telefonów (mają e wychowawcy). Dzieci nie tęsknią, bawią się i odpoczywają aktywnie a dopiero podczas rozmów rozklejają się i czasem płaczą. Oczywiście nie wiadomo, czy gdyby nie było telefonów do rodziców wieczorna chandra dopadłaby je czy też nie. No właśnie nad tym się zastanawialiśmy...  Wczoraj jedna z Pań obecnych na obozie zrobiła telefonem niezwykłe zdjęcie... (poniżej).


Moc jest z nami... :)

Kochani rodzice, wczoraj osiągnęliście wynik 243 wejść co stanowi siódmy wynik w historii naszej strony internetowej. Tegoroczny obóz zasługuje na wyższe miejsce oglądalności niż wczorajsze siódme lub przedwczorajsze szóste. Zachęcam Was do liczniejszych wejść. Aby pokonać rekord wszechczasów, który padł 23 listopada 2006 roku musimy zgromadzić w ciągu 24 godzin co najmniej 402 wejścia na stronę. No to do dzieła... Abyście wiedzieli ile wejść mamy na koncie zamieszczamy licznik wejść na którym możecie sprawdzić czy RAZEM DAMY RADĘ ! :)

Na dworze pięknie się wypogodziło więc wyszliśmy na trening. Po obiedzie zastanowimy się nad zajęciami na plaży, a jeśli uznamy, że piasek jeszcze nie jest zbyt ciepły to chociaż pójdziemy na lody lub gofry :) Oczywiście tym razem stawia je Sensei :) a dla grupy czarnkowskiej Bank Spółdzielczy w Czarnkowie. Przy okazji bardzo dziękujemy !!!

Dzisiejszy dzień był niezwykle udany. Po pierwsze pogoda dopisała przez cały dzień a po udało się zrealizować najważniejszą aktywność na letnim obozie a mianowicie trening na plaży. Poza tym odbył się także konkurs budowy zamków z piasku :) Naprawdę wiele się działo...ale po kolei. Po powrocie z treningu przedpołudniowego wszyscy wybiegli na boisko pograć w siatkówkę plażową, badmingtona, ringo czy przy stoliku w karty. Dzisiaj przebojem była gra karciana w "Uno". Obiad był tradycyjnie bardzo smaczny. Zupa ogórkowa - taka jaką robi mama w domu - a na drugie kotlet mielony, ziemniaczki i surówka. Do tego kompot i na deser rogalik z dżemem różanym (Pycha !).

Po krótkiej naradzie kadry pedagogicznej postanowiliśmy pójść na trening popołudniowy na plażę. Trochę się obawialiśmy temperatury ale jak się okazało zupełnie niepotrzebnie. Po południu ociepliło się a temperatura skoczyła do 19 stopni Celsjusza. Do tego wiatr się uspokoił a słoneczko pięknie przygrzewało. W takiej scenerii zajęcia poprowadził Sensei Zbigniew Ruta. Trening był krótki, ale bardzo treściwy. Nasza grupa pięknie prezentowała się na plaży wzbudzając zainteresowanie plażowiczów. Po powrocie do ośrodka kolacja (trudno byłoby wszystko wymienić co znaleźliśmy na stołach raz przy bufecie) a potem dzieci znowu wybiegły pobrykać. Opiekunowie mieli chwilę na posiedzenie przy stole i wypicie w swoim towarzystwie kawy. Wieczór był niezwykle spokojny i ciepły. Oczywiście kryzys w niektórych przypadkach daje o sobie znać a trójka dzieci systematycznie szlocha po telefonach do rodziców. Trochę nam smutno z tego powodu, ale naprawdę krzywda im się nie dzieje a wręcz przeciwnie. Przez cały dzień pięknie się bawią i są radosne tylko wieczorami nachodzi je melancholia...

Kochani rodzice - dziękujemy za częste odwiedzanie naszej strony internetowej. Odnieśliśmy sukces bowiem we wtorek zanotowaliśmy drugą  w historii strony ilość wejść: 389 Do rekordu zabrakło nam zaledwie 13 wejść... Było blisko...  No to może jutro spróbujemy pobić ten wynik ?! Licznik już liczy :)  No to jeszcze kilka zdjęć z laureatami konkursu budowy zamków z piasku.

 

 

 

 

Teraz wszyscy już śpią. Dzisiaj w niektórych pokojach sprawdzając o godz.22.00 czy dzieci położyły się do łóżek wychowawcy znajdowali pokoje w których wszyscy już spali. Wam też drodzy rodzice życzymy dobrej nocy, czas spać już po pierwszej a pobudka za kilka godzin !

Środa, 28.06.2017  Mamy piękną pogodę więc zaraz wychodzimy na trening na plażę. Zabieramy ze sobą sprzęt plażowy i sportowy aby po treningu, który skończy się o godz. 11.00 poplażować i złapać chociaż trochę opalenizny :) Plażowanie potrwa 2 godziny a później wrócimy na obiad do ośrodka. Dzieci są posmarowane kremami z filtrem i w tym roku o sobie też nie zapomnieliśmy, he, he ! Kierownik za chwileczkę udaje się do miasta pertraktować ze sprzedawcami lodów najlepszą cenę oraz na basen aby uzgodnić warunki i harmonogram kąpieli. Z prognoz, które są dostępne wynika, że jutro może być bardzo, bardzo ciepło więc przed południem zamiast treningu chcemy zorganizować wyjście na basen. Oczywiście o ile prognoza się sprawdzi ponieważ także na jutro od popołudnia mają przejść nad Dźwirzynem burze i ma padać. Miejmy nadzieję, że tym razem prognoza pogody się sprawdzi i przed południem wszyscy skorzystamy z basenu :)

       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       

Jesteśmy już po obiedzie, dzieci bawią się na dworze. Tylko przez chwilę nie miały siły po treningu na plaży i plażowaniu. Teraz znowu pełni sił biegają za piłkami, śpiewają - tak, tak, mamy taką śpiewającą grupę lub siedzą na słoneczku. Dwie grupy poszły już na pyszne lody, za chwilę pójdą dwie kolejne. Tak jak było wcześniej zapowiedziane lody funduje Sensei a dla grupy czarnkowskiej Bank Spółdzielczy w Czarnkowie - dziękujemy ! Potem pójdziemy na trening do hali sportowej. Czas egzaminów zbliża się nieuchronnie...

Czwartek, 29.06.2017 Dzisiaj wszyscy mieli problemy ze wstawaniem... treningi i nieustanne przebywanie na świeżym powietrzu okraszone grami i zabawami robią swoje. Po wczorajszej naradzie instruktorów postanowiliśmy dać zawodniczkom i zawodnikom trochę relaksu i zamiast przedpołudniowego treningu pójdziemy na basen. Słońce jest za chmurami, ale temperatura powietrza oscyluje wokół 23 stopni a temperatura wody w basenie wynosi 24 stopnie. Warunki do kąpieli są więc idealne. Podzieliliśmy obóz na 3 grupy aby basen po wejściu całego obozu nie przypominał puszki z sardynkami :) Po południu ma padać deszcz więc na trening popołudniowy pojedziemy autokarem. Po obiedzie zamieścimy galerię fotografii  basenu.

 

Najważniejsza wiadomość dnia jest taka, że w dniu wczorajszym pobiliśmy rekord dziennych wejść na naszą stronę internetową, który wynosi obecnie 572 wejścia !!! Bardzo cieszymy się z pobicia starego rekordu, który obowiązywał przez 11 lat. Bardzo dziękujemy wszystkim za zaangażowanie i często odwiedzanie naszej strony :)

Wróciliśmy z basenu. Pogoda dopisała więc wszyscy mogli skorzystać z kąpieli. Podczas obiadu apetyt dopisywał i schabowe znikały z talerzy w zastraszającym tempie :) Poniżej trochę fotografii z kąpieli w basenie "Helios" w Dźwirzynie. Niestety nie mamy jeszcze fotografii wszystkich grup więc zamieszczamy to co mamy.

 

 

 

 

 

 

 

 

Po obiedzie słoneczko znowu wyjrzało przez chmurki i natychmiast zrobiło się cieplutko. Jednak tym razem na dworze bawiło się mało dzieci. Na pytanie wychowawców czy chcą iść do sklepu odpowiadały, że nie bo chcą trochę wypocząć... Ze słoneczka skorzystali wychowawcy, którzy we wspólnym gronie wypili poobiednią kawkę. Teraz wszystkie grupy poszły na trening popołudniowy na którym będą już tylko i wyłącznie powtórki materiału do egzaminu. Zapisy do egzaminów odbędą się dzisiaj wieczorem. Jutrzejszy trening przedpołudniowy również będzie miał charakter powtórzeniowy a po południu egzaminy. Na razie jednak wszyscy mobilizują resztki sił aby sprostać wyzwaniu jakim jest egzamin na koniec obozu. Trzymajcie za nas kciuki abyśmy wytrwali !


Pod okiem Majki dziewczyną rządzą ;)

Wracając z treningu popołudniowego omal nie złapała nas burza. Dystans od hali do ośrodka przeszliśmy w rekordowym tempie :) Najważniejsze, że nas nie zmoczyło, no może troszeczkę... Za chwilę kolacja - pyszne łazanki a dodatkowo wędlina, pomidory, ogórki, pasztet oraz stół obfitości z różnymi przysmakami. Po kolacji niektóre grupy pójdą do "jaskini hazardu", czyli świetlicy z grami planszowymi a inne spędzą czas w pokojach grając w karty i gry planszowe lub oglądając telewizję. Od godziny 20.00 do godziny 21.00 będziemy zapisywali chętnych do egzaminów na kolejne stopnie uczniowskie. Poniżej kilka zdjęć z "jaskini hazardu" w dnia wczorajszego.

 

 

 

 

Obóz powoli zbliża się do końca. Trzeba przy tej okazji jasno powiedzieć, że Wasze dzieci w znakomitej większości fantastycznie zachowywały się podczas zajęć i pomiędzy nimi, no może za wyjątkiem dwóch - trzech osób... Razem z nami w obiekcie znajdują się osoby seniorzy na pobycie rehabilitacyjnym. Są to osoby schorowane, zaawansowane wiekowo i dzisiaj jedna z Pań przyszła do nas aby powiedzieć, że jeszcze nie widziała tak wspaniale zachowujących się dzieci i młodzieży. Podkreśliła, że widziała jacy byli uprzejmi w stołówce a nawet szarmanccy kiedy w drzwiach przepuszczali starsze osoby. Jak powiedziała: "myślałam, że nie ma już takich dzieci i takiej młodzieży a tu taka niespodzianka". Następnie zaczęła nam dziękować, za naszą pracę i jej efekty. Poczuliśmy się trochę nieswojo bo to nie zasługa trenerów i instruktorów jak zachowują się dzieci, ale zasługa rodziców którzy je wychowali. Kochani rodzice, możecie być dumni z Waszych pociech. My jesteśmy - Oss !

Piątek, 30.06.2017 Dzień dobry ! Dzisiaj finałowy dzień naszego Gasshuku, czyli egzaminy na stopnie uczniowskie. W przeciwieństwie do innych u nas egzaminy zdaje się na drodze ciężkiej pracy na obozie oraz testu technicznego, w którym trzeba wykazać się umiejętnościami, odpornością psychiczną i zaangażowaniem. Niestety są w Polsce przypadki kiedy za sam pobyt na obozie stopnie się rozdaje. Pozostawiamy takie przypadki bez komentarza. Być może już niedługo stopnie będą nadawane przez internet :)

Od wczoraj jest pochmurno  i z nieba leci mżawka. Przed południem pojechaliśmy na trening autokarem oraz samochodami aby powtórzyć materiał egzaminacyjny. Do egzaminu zapisała się całkiem pokaźna grupa osób. Niestety kilku maluszkom odmówiliśmy na wniosek instruktorów zapisania się do egzaminu. W ich przypadku jest jeszcze za wcześnie na kolejny stopień karate a nie chcemy niepotrzebnie narażać dzieci na porażkę. Egzamin odbył się popołudniu w 4 dwuosobowych komisjach egzaminacyjnych. Do egzaminu przystąpiło 90 osób z czego promocję otrzymało 79 osób. To naprawdę bardzo dobry wynik. Niektórym zawodniczkom i zawodnikom szczególnie z wyższymi stopniami egzaminatorzy wytknęli podstawowe błędy co oczywiście nie mogło skutkować promocją na kolejny stopień.

Niestety pogoda wymogła na nas decyzję o rezygnacji z wieczornego ogniska. Szkoda bo miały być atrakcje w postaci gitary i śpiewu. Mamy na obozie sporo osób bardzo dobrze grających na tym instrumencie. W zamian postanowiliśmy zorganizować wieczorem dyskotekę a kiełbasę zjedliśmy na kolację w postaci grillowanej. Dyskoteka odbędzie się od 20.30 do 22.00 Dlatego prosimy rodziców aby nie trzymali przy telefonach swoich dzieci zbyt długo. Na imprezę przecież trzeba się wyszykować... A jaka to była impreza możecie zobaczyć poniżej. Muzę zapodawał znany na całym świecie DJ Maciek :)

       
       
       
       
       
       
       

Aha, mieliśmy dzisiaj kontrolę z Sanepidu. Pani sprawdziła dokumentację, kilka wybranych losowo pokoi, po czym sporządzając protokół kontroli stwierdziła krótko: profesjonalnie i bez zastrzeżeń. Co tu więcej pisać - tak musi być zawsze bowiem powierzacie nam to co macie najcenniejsze - Wasze dzieci !

Sobota, 01.07.2017 Szanowni Państwo ! W dniu dzisiejszym chcemy wyjechać autokarami około godziny 10.00-10.15 Uprzejmie prosimy rodziców dzieci z dojazdem indywidualnym aby odebrali swoje pociechy pomiędzy godziną 09.00 a 10.00 Przyjeżdżając po dziecko należy zgłosić się telefonicznie wychowawcy, który przyprowadzi je do Państwa na parking. Następnie rodzic u kierownika obozu (Pok. nr 1 Pawilon Zielony) musi wypisać dziecko z obozu, podpisując się w "Książce Nieobecności". Po złożeniu podpisu dziecko może opuścić obóz.

Po wejściu do autokarów wszystkim uczestnikom obozu wydamy telefony abyście mgli do nich zadzwonić o której godzinie będą na miejscu. Autokary zatrzymają się w tych samych miejscach co przy wyjeździe. Uprzejmie prosimy o nie spóźnianie się po odbiór dzieci. Dziękujemy Państwu za współpracę i częste odwiedziny naszej strony internetowej. Pobiliście wszystkie rekordy jakie były do pobicia  ! Jeżeli będziecie Państwo mieli jakieś pytania związane z obozem jesteśmy do Waszej dyspozycji do soboty wieczora, można śmiało dzwonić. Od poniedziałku rozpoczynamy zasłużony urlop :) Czas na sen... Dźwirzyno 01.07.2017 roku 02.18

Arigato gazai mashita - Oss !


drukuj wyślij ten link
 
    projekt, wykonanie: Dekorus